Chróścielewski Kazimierz

  1. Strona główna
  2. /
  3. My z Łomży [A...
  4. /
  5. Chróścielewski Kazimierz

Kazimierz Chróścielewski (1932-2014). W lipcu 2014 roku pożegnaliśmy Kazimierza Chróścielewskiego, syna Ziemi Łomżyńskiej,  naszego dobrego kolegę, zasłużonego harcerza i długoletniego członka Oddziału Olsztyńskiego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej. Urodził się w 1932 roku w rodzinie nauczycielskiej Jana i Karoliny z domu  Witos. Jego rodzice w 1925 roku ukończyli Seminarium Nauczycielskie w Łomży i pracowali w wiejskiej szkole w Glinkach w pow. łomżyńskim. Tam i On spędził wojnę i okupację, gdzie brał udział w tajnym nauczaniu, które prowadzili Jego rodzice. Od najmłodszych lat interesowała Go książka, dużo czytał i zawsze fascynował się nauką. W szkole był dobrym uczniem i  kolegą. Po 1945 roku wraz z rodziną przeniósł się do Podgórza koło Łomży, gdzie Jego rodzice byli nauczycielami. Dalszą naukę odbywał w Szkole Podstawowej Nr 6 w Łomży, której kierownikiem był Włodzimierz  Fedyszyn.  Należał tam  do drużyny harcerskiej Władka  Sołtysa  i pełnił  funkcję  zastępowego.  Był inicjatorem  szkolnej izby harcerskiej, do której  wyposażenie i  sprzęt wykonał przy pomocy swojego brata i ojca. Pomieszczenie to okazało się  dużą atrakcją dla miejscowych harcerzy i zyskało duże uznanie kolegów oraz Komendy Hufca i Chorągwi.  Po ukończeniu Szkoły Podstawowej rozpoczął naukę w IX klasie Szkoły Ogólnokształcącej Stopnia Licealnego przy ulicy Bernatowicza. Znów był jednym z najlepszych i najbardziej aktywnych uczniów. W czerwcu 1951 roku otrzymał świadectwo maturalne i został powołany do oddziałów Służby Polsce.  Pracował przy budowie linii kolejowej Łuków-Skierniewice. Po zakończeniu  służby  starał się o przyjęcie na Wydział Leśny Szkoły Głównej Gospodarstwa Wielkiego (SGGW) w Warszawie. Mimo że zdał egzamin wstępny, nie został przyjęty „z braku miejsc”.  Uważał, że główną przyczyną tej decyzji był nie brak miejsc, ale brak przynależności do ZMP i udział ojca w oddziałach AK. Po nieudanym starcie na SGGW, podjął starania o przyjęcie na Wydział Mechanizacji Rolnictwa Politechniki Warszawskiej. Tym razem bez kłopotu został przyjęty i po kilku latach, w roku 1955 z tytułem  inżyniera mechanizacji rolnictwa, otrzymał skierowanie do pracy w Państwowym Ośrodku Maszynowym (POM) w Lubawie. Musiał dobrze tam się spisywać, gdyż wkrótce został zastępcą dyrektora POM. Był też   pierwszym inżynierem o specjalizacji mechanizacja rolnictwa w województwie  olsztyńskim. W Lubawie  pracował  do 1958 roku.  W tym okresie oprócz normalnych zajęć zawodowych organizował  kursy i szkoleniowe dla traktorzystów, mechaników maszyn rolniczych oraz transportowych. Był pełen zaangażowania w pracy, ale też chętnie odwiedzał Łomżę, gdzie pracowali jego rodzice. Czuł się tam najlepiej, spotykał się z przyjaciółmi i znajomymi, odwiedzał swoją szkołę i druhów z drużyny harcerskiej. W roku 1958 zawarł  związek małżeński  z Bogusławą  Gawron. Mieli  córkę Ewę, która po studiach wyjechała do Grecji, a później  osiadła na stałe w Kanadzie, gdzie z synem zamieszkuje dotychczas. On zaś w 1958 roku został przeniesiony do POM w Pasłęku, gdzie powierzono Mu funkcję zastępcy dyrektora. Było to duże przedsiębiorstwo zatrudniające kilkaset osób. Tam odkrył nową pasję, opracował dokumentację kilku nowych maszyn rolniczych, których jeszcze nie produkowano w Polsce. Nadal  pogłębiał swoją wiedzę, co zaowocowało uzyskaniem tytułu magistra. Podjął też pracę naukową, co umożliwiło Mu zdobycie stopnia doktora nauk technicznych. Dyplom doktorski otworzył drogę do pracy dydaktycznej w Akademii Rolniczo–Technicznej w Olsztynie, gdzie razem  z Marianem Gotowcem, późniejszym wojewodą olsztyńskim, zorganizowali  Wydział Mechanizacji Rolnictwa. Prowadził tam wykłady i ćwiczenia z urządzeń technicznych w rolnictwie. Napisał kilka podręczników do nauki tego przedmiotu dla studentów  i uczniów szkół kształcących mechanizatorów rolnictwa w całej Polsce. Pracując w Olsztynie pełnił wiele funkcji społecznych. Przez długie lata był przewodniczącym sekcji mechanizacji rolnictwa przy Wojewódzkim Oddziale Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Rolnictwa (SITR). Przez dwie kadencje wchodził w skład Rady Naukowo–Technicznej Obsługi Rolnictwa przy Ministerstwie Rolnictwa w Warszawie. Przez kilka kadencji pracował w Komisji Stowarzyszeniowej ds. specjalizacji przy Zarządzie Głównym SITR w Warszawie. Upatrzyło go sobie także wojsko, gdyż często był powoływany na ćwiczenia i szkolenia wojskowe.  W wojsku dosłużył się  nawet stopnia kapitana rezerwy. Po przejściu na emeryturę  wrócił do dawnych zainteresowań czytelniczych i literackich. Wydał kilka tomików wierszy i krótkich nowel inspirowanych własnymi  doświadczeniami  i  przeżyciami z lat młodzieńczych. Ponadto zamieścił w monografii  „Olsztyńscy  Łomżyniacy”  ciekawe wspomnienia, w których wracał do swoich przeżyć z okresu wojny i okupacji niemieckiej, nauki i działalności po 1945 roku  oraz pobytu i  pracy zawodowej na terenie Warmii i MazurPrzez wiele lat uczestniczył  w spotkaniach Olsztyńskiego Oddziału TPZŁ, pełnił różne funkcje, dzielił się swoimi przeżyciami i doświadczeniami, brał czynny udział w różnych pracach Towarzystwa. Wiele czasu poświęcił  działalności drużyny  łomżyńskich weteranów harcerskich, był postacią powszechnie szanowaną i znaną w środowisku łomżyńskich harcerzy. Zawsze uczynny, gotowy do współpracy i działania na  rzecz innych, solidny w pracy i niezawodny wśród grona przyjaciół. Choć  zawodowo  i mentalnie  związany  z Warmią i Mazurami, sercem  zawsze był  bliski Ziemi Łomżyńskiej.  Jego dokonania  znaczą liczne wyróżnienia, nagrody i odznaczenia, by wymienić tylko niektóre: Krzyż Kawalerski  Orderu Odrodzenia Polski,   Złoty Krzyż  ZasługiZłota odznaka „Zasłużony dla Warmii i Mazur”.